Stracił wszystko. Czy los się jeszcze uśmiechnie?
Bronuś- jednego dnia stracił wszystko. Dom, pana, zdrowie. Uległ poważnemu wypadkowi. Przywieziony do schroniska wyglądał makabrycznie. Nikt nie dawał mu szansy.
Głowa była bardzo spuchnięta. Jednak, dzięki walce lekarza, wyszedł z tego.
Po prawie roku mieszkania w schronisku, pojawiła się dla niego nowa szansa.Od kwietnia tego roku, mieszka w domu tymczasowym i czeka na swoich stałych opiekunów.
Ma ok.5 lat. Jest wspaniałym, bardzo radosnym psem. Bywa zaborczy, właściciela chce mieć tylko dla siebie. Najchętniej spędzałby z nim każdą chwilę.
Pakuje się z radością do łóżka i na kanapę, choć tak naprawdę, to ogród i podwórko jest dla niego największą radością.
Niemal na każdym kroku okazuje swoją miłość do ludzi i rozdaje buziaki.
Jest nieco lękliwy, Podejrzewamy, że był bity. Bardzo boi się gwałtownych ruchów i wyciąganej ręki.
Na spacerach chodzi grzecznie, choć niepewnie. To pies potrzebujący wyjątkowo wiele miłości. Już dość krzywdy i cierpienia w jego życiu.
Szukamy dla Niego opiekunów, którzy będą mogli mu poświęcić dużo czasu.On potrzebuje obecności człowieka. Najlepszy byłby dla niego dom z ogrodem.
Wykastrowany, zaszczepiony, odrobaczony i zachipowany. Sięga do kolana.
Dane kontaktowe
Tel. 604416873
e mail. (skorzystaj z formularza)
To Twoje ogłoszenie?
Zaloguj się, aby zarządzać swoimi ofertami.